Prośba o detal

Lekkie wyzwania, subtelne różnice i gra cieni czyli to, co buduje naszą świadomość przestrzeni i estetyczne wyrachowanie. Właściwie nie potrzeba zbyt wielu kroków, aby swobodnie poruszać się w otaczającej nas przestrzeni i z gracją dopasowywać ją i kształtować. Płynne i harmonijne dysonanse to językowy absurd, który warto zaadaptować do naszej przestrzeni. Czyli bawić się wnętrzem tak, aby wykorzystać jego potencjał nawet jeśli oznacza to przekroczenie strefy komfortu i wybranie nieznanych jeszcze barw do monochromatycznej twierdzy. Podobnie jest w kwestii kierunków i stałych pozycji, nierozerwalnych z podłogą, które wystarczy przesunąć, by raz jeszcze z niespodziewanym smakiem usiąść na starej, nowo wyglądającej kanapie. Detale, tworzą przestrzeń, estetykę i wyobraźnię i to właśnie o nie warto sterylnie dbać.