freski

Niemożność przeżywania wszechświata, tak cennie wyskrobana i mozolnie pouczona. Chyba wszystkie pisane, malowane, wysokie, niskie, czytelne lub mylne są i przekazują słowo, przez czyn muzealny bądź uliczny. Ścieżki pozostawianie na ścianie, na zamówienie megalomańskiej kaplicy lub w formie splitu, zaoblonego na obcym malunku. To raczej niby nie to samo, a jednak w kategorii czasu, to pewnego rodzaju odrodzenie, współczesne, teraz, pogryzione przez krytyków, czasem lubiane, często mądre i piękne. To sztuka, sztuka wyrażania bez papieru, jeżeli nie w strachu i ucieczce to jesteśmy bezpieczni, ukończone dzieła zachwycą.