iluzje

Raz jeszcze (nie)patrzenie staje się porządkiem odbioru idei i ślepoty. Wzrok potrafi dotykać, ważyć, słuchać, układać wątki w alabastrowe świadomości i i tłumaczyć ciału przestrzenie. Pod warunkiem, że widzi naprawdę. Że jego ozdobna hegemonia jest w pełni zdyscyplinowana i skupiona na gładkiej kartce papieru, Papieru, nieco zżółkniętego z nieformalnie wygiętym prawym, dolnym rogiem, z literą N. wyrytą suchym długopisem, i smugą odciśniętą pod paznokciem. Prawdziwe widzenie to szukanie listów, wśród setek pustych stron.  ~dz