niewerbalnie

Usłyszałem kiedyś, że mówienie to środek komunikacji. Podobnie jak gryzienie i plucie. Podobnie jak rzucanie kamieniem i noszenie beżowej apaszki. To też krzyki wydawane przez mahoniowe drzwi, stojące w przestrzeni właśnie dlatego, że takie było komunikacyjne marzenie. To również intensywny sufit przemalowany po raz trzeci, by uzyskać zdefiniowaną bladość i potwierdzić obecność właściciela. Takie mówienie traktowane bardzo przedmiotowo, to wręcz nadrzędna mowa ciała, ciała bibelotów, kształtów, pragnień o szczerości prywatnego otoczenia.  dz