Sztuka dostępna

Połykamy sztukę w całości, w bezprecedensowy, niehumanitarny sposób. Nie do końca wiemy. Określamy, kategoryzujemy, krytykujemy, pochłaniamy, nie rozumiemy. Kolekcja zmysłów i wyobrażeń nie zawsze opiera się na giętych inicjałach autora, galerii, która smakowicie wypieka kolorowe blejtramy, czy etykiecie wartości rynkowej i wartości tak w ogóle. Dla pospolitego laika, amatora – pasjonata, z brakiem doświadczenia w wyważaniu niegramatycznej sztuki, pozostaje ekspresja. Ekspresja, która ślizga się gdzieś w umyśle wywołując to jedno wrażenie, bez dookreślania jego wymiaru. Wydźwięk tak głośny, że stapiamy się z bezkresnym pomarańczem Rothko i jego następców, z wibrującymi palcami umazanymi, gliną, farbą, czy pisakiem. Te wibrujące tony potrafią dogłębnie przeszywać i przeszywają inaczej lub nie przeszywają wcale. Sztuka działa na podświadome śpiące emocje, pęczniejące dopiero wtedy, kiedy trafią na receptor. Na drgającą diodę, która każdego ostrzega inaczej. -dz                                                                                                                                                                                                             

 

Targi Sztuki Dostępnej, Warszawa 2019

Beata Bogucka | Rafael Akahira | Karolina Szeląg