Wyłącz to

Raczej nie ma żadnego określenia, jakim moglibyśmy naszkicować design, niesłownikowego wytłumaczenia. Właściwie częściowo można go charakteryzować w kategorii sztuki, ale niewątpliwie należy pamiętać o tym, że oprócz estetycznej koncepcji lampa posiada również włącznik on/off i to on jest nadrzędnym sprawcą jej istnienia. Elementy nas otaczające, które z kolejnymi latami mijają i powracają z nową dynamiką, łączą w sobie dwie rzeczy: estetykę i funkcjonalność i być może to jest najbliższy epitet, którym możemy opisać wspomniany smaczek. Tutaj innowacja cały czas przeplata się z technologią i napędza je wspólna myśl, wspólna także dla wielu epok, parcia do przodu i ulepszania rzeczywistości. Tak więc efekt “piękna” zdaje się być efektem ubocznym, ale jakże cennym i oby docenianym nie tylko przez koneserów. Wszystko co nas otacza, od małego pistacjowego ołówka, po lekką, wygiętą w spazmach filiżankę, to elementy designu. Często z gracją wykonywane ręcznie, lub zgodnie z zamierzeniami Morissa, taśmowo dla wszystkich, ale nadal niezwykle gustownie i z nutą beztroskiego piękna. Tak więc z rękoma wyciągniętymi ku górze módlmy się do lazurowego boga o nietuzinkowy design, design rzeczy małych i wielkich. Ah, i szczerze go doceniajmy!