Art deco

Zanim powiemy ART DECO

 

Zanim skoncentrujemy uwagę na dwudziestoleciu międzywojennym, warto odnieść się do stylu go poprzedzającego – secesji i jego niewątpliwego wpływu na art deco, a przede wszystkim na nowe spojrzenie na sztukę i wyprowadzenie jej poza dotychczas znane ramy. Art Nouveau, (nazwa używana we Francji oraz w krajach anglosaskich), było estetyką nowego pokolenia, nowego kierunku i zmian, jakie zaczęli wprowadzać awangardowi twórcy. To, co ją wyróżniało na tle poprzednich konwencji artystycznych, to odłączenie się od historyzmu i stworzenie oryginalnej treści, gdzie naśladowanie minionych epok uznano za naganną manierę. Popularny wówczas akademizm kojarzył się młodemu pokoleniowi twórców z mizerną imitacją

i niepotrzebnym nawiązywaniem do gustów, które już przeminęły. Stąd narodziła się potrzeba stworzenia własnej ścieżki, opartej na nowatorskich założeniach i ideach, będącej częścią reformy dotyczącej całego społeczeństwa. Secesja bazowała na odcięciu się od stosowanych dotychczas form w każdej z dziedzin sztuki. Zaprzestano czerpania inspiracji z wcześniej istniejących antycznych porządków, z realistycznego sposobu przelewania kształtów na płótno, czy konwencjonalnego ujęcia rzeźby, a na ich miejscu pojawiły się nowatorskie formy  i prekursorskie ujęcie tematu. Nie starały się one kontynuować wypracowanych programów, a demonstrowały świeżą wizję, co spotkało się z wieloma głosami krytyki argumentującymi, że sztukę powinno się opierać na doświadczeniach, a nie antytezie czy subiektywnemu wyobrażeniu. Jednak pragnienie stworzenia nowatorskiego dzieła okazało się silniejsze. Projektanci przekraczając granice tworzyli zjawiskowe pełne gracji dzieła sztuki, jednak oprócz nich, masowo pojawiały się obiekty nieprzemyślane, niefunkcjonalne i bezużyteczne. Artystom nowego pokolenia zależało na wprowadzenie sztuki w każdą sferę życia, czego doskonałym przykładem jest założony przez Williama Morrisa, w oparciu o eseje angielskiego teoretyka Johna Ruskina w 1888r., ruch Arts and Craft. Wiodące hasła stowarzyszenia rzemieślników głosiły nadanie rangi sztuki przedmiotom użytkowym i ich upowszechnienie. Sztukę, wg Morissa, należało eksponować na wszelakim gruncie i miała ona gościć domy wszystkich mieszkańców i cieszyć oczy widokiem eleganckich sztućców przy rodzinnym obiedzie. Morris kładł nacisk na jakość swoich produktów, co wiązało się ze zbyt wygórowanymi cenamii w rezultacie wykluczało łatwy dostęp jego propozycji dla klasy średniej. Na przeciw temu wyszła nowoczesna technika, pozwalająca na masową, tańszą produkcję. W tym miejscu secesyjni artyści, w przeciwieństwie do przewodniczącego ruchu, stanowczo popierali możliwość skorzystania  z technicznego dorobku. Obok rękodzieła powstawały masowo wytwarzane filiżanki, meble, lampy itp. Wprowadzenie ‘rzeczy piękniejszych’ do codziennego użytku, dla każdego, po raz pierwszy zostało autentycznie zrealizowane, z drugiej strony wzbudzając ogromne oburzenie wśród oponentów, wskazujących, że produkt masowy nie sprosta zastąpieniu prawdziwego rzemiosła. Z całą pewnością podniosło to jednak standard życia, naświetlając użytkownikom nową drogę i dając im coś więcej poza funkcją przedmiotu. Myśl tę widać nawet współcześnie, kiedy wielkie sieci meblowe oferują odbiorcom pociągający design, niekoniecznie opierający się na najszlachetniejszych materiałach, ale na pewno zawierający w sobie kreatywność i łatwiej dostępny. Z drugiej strony nie należy zapominać, że właśnie masowa produkcja sprowokowała do tworzenia bardzo kiepskich i słabych wyrobów, często bez wartości. Secesja zrodziła nową myśl, innowacyjne podejście do sztuki, do przedmiotów do ich tworzenia. Wskazała drogę, traktując każdy przedmiot, nawet ten uznany za prymitywny, jako kunsztowny akt twórczy, stający się częścią domowej galerii.  Ponadto należał on już nie tylko do zamożnej części społeczeństwa. Co więc spowodowało, że przez długi czas linearny, giętki styl odbierano jako odpowiednik złego smaku?  Być może zbyt intensywny, jak na owe czasy, radykalizm, który dał jednak podwaliny kolejnym stylom  i otworzył oczy na możliwości. Zrodził „design”, który art deco wyniosło na wyżyny świetności, poniekąd stojąc w opozycji do swojego poprzednika…

przejdź do całego artykułu